Kopia czy oryginał?

Do tego postu zainspirował mnie artykuł, który przeczytałam kilka dni temu gdzieś w Internecie.

Tekst dotyczył kopiowania. Kopiowania, które stało się niemal codziennością w świecie mody.

W polskim, niestety, świecie mody. Kopiowanie podpatrzonych na wielkich wybiegach kreacji przez naszych rodzimych pseudo projektantów. Uwaga, kopiowanie na ogół zawsze kończy się źle!

A zwłaszcza jeżeli dotyczy tak subtelnej materii jak… my same.

Ale ponieważ sama nie jestem projektantką a moda interesuje mnie wyłącznie w zakresie narzędzia do kreowania wizerunku i zmian w nim zachodzących, nie o projektantach napiszę ale o kobietach.

Zdarza się, że wrzucam na bloga lub fp zdjęcia znalezione w Internecie. Rzadko, ale czasem to robię. Kobiety kolorowe, czasem wręcz przerysowane w swoich stylizacjach. Dla mnie są zawsze inspiracją. Advanced Style i wszelkie blogi i profile z fashion street.

I o to właśnie chodzi aby były inspiracją a nie bazą do kopiowania. Nigdy nikogo nie zachęcam do ślepego odzwierciedlania obejrzanych stylizacji. Dlatego też nie podobają mi się komentarze typu – one to mogą tak wyglądać, maja kasę, bogatego faceta, świetne firmy ciuchowe, projektanta od stylizacji. Czy naprawdę tak uważacie? Że to są warunki konieczne do spełnienia, aby samej wyglądać kolorowo i zgodnie ze swoim charakterem, osobowością? Mam nadzieję, że nie.

Ale mam jeszcze jedno chyba ważne spostrzeżenie i jednocześnie pytanie do Was. Chcecie dokonać zmiany. Marzy Wam się inny wizerunek Was samych. I nawet jeżeli jesteście już przekonane o zmianie dotychczasowych nawyków. Już rozglądacie się za czymś nowym, innym to dlaczego nie jesteście konsekwentne?

Dlaczego mając okazje do zrobienia tego kroku w kierunku nowej siebie … zatrzymujecie się?

Dlaczego  rzeczy, które są w zasięgu Waszej ręki oglądacie, przymierzacie, macie radość i błysk w oczach a potem… odwieszacie na wieszak i zostajecie w tej swojej starej, bezpiecznej choć  już nie bardzo lubianej wersji?

Co może Was przekonać do zmiany? Co spowoduje, że zrobicie ten krok i spróbujecie ?

I nie mówię tu o nagłej spektakularnej zmianie. Wyrzucenia wszystkiego z szafy. Zainwestowania jakiś  niewyobrażalnych pieniędzy w jednej chwili. Raczej mam na myśli zrobienie, nawet drobnego kroku ku zmianie. Nowa, bardziej odważna oprawka do okularów, jedna bardziej kolorowa sukienka czy jakiś drobiazg sygnalizujący wyruszenie w drogę do nowej siebie.

Nie śmiejcie się 🙂 Tak naprawdę nie o ciuchy chodzi tylko o motywację, o ten pierwszy ruch, który uruchomi naszą kulę śnieżną. Potem będzie już tylko fajniej, weselej i mam nadzieję lepiej.

Czego Wam bardzo życzę.

Ps. A jeżeli trudno Wam samym w tych zmianach zapraszam. Spotkania, indywidualne konsultacje i wsparcie.   Bo ja też przechodziłam tą drogę.

 

 

O autorce

2 komentarze

  • Margot Luty 25, 2019 at 2:02 pm Reply

    Masz absolutnie rację – W OGÓLE NIE CHODZI O KASĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Można osiągnąć świetne efekty komponując rzeczy stare, tanie, z SH, albo z szafy babci, czy mamy. Chodzi o odwage i pomysł. Chodzi o to, żebyśmy w końcu przestały na wszystko narzekać i zaczęły być sobą. Jeżeli chcemy coś zmienić, to zmieniajmy, jeżeli kręci nas jakaś ekstrawagancja, to zróbmy to. I tak wydajemy pieniądze na ubrania, może trzeba na chwile przystanąć i kupić coś co nam sie autentycznie podoba, a nie co wypada. Może trzeba powiedzieć sąsiadce, koleżance, czy facetowi, że nie chcemy dłużej żyć ich życiem, tylko robić to, co nam się podoba. Szafa ciekawych rzeczy sama się w ten sposób wypełni. 🙂 ))))) Kisses – Margot 🙂 ))))

  • Ula H. Marzec 20, 2019 at 10:02 pm Reply

    … bo to bardzo ważne, by odważnie kroczyć przez życie – z uśmiechem i szczęściem wypisanym na twarzy ! Gdy poniesie nas wyobraźnia i radość – to jest możliwe !!!
    Wspomniałaś o nowej, odważnej oprawce do okularów, a ja jestem właśnie na tym etapie ! Czeka mnie wybór nowej oprawki i w związku z tym wiele rozmyślam… o życiu. Pozdrawiam serdecznie 🙂

Skomentuj